poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Zbiór przykładowych aplikacji Qt Quick

0 komentarze
Jak widać, patrząc na moje ostatnie wpisy na blogu - a raczej ich brak :-), zrobiłem sobie dłuższą przerwę od MeeGo i Qt. Nie wynika to bynajmniej z utraty zainteresowania tymi dwoma technologiami, ale raczej z chronicznego braku czasu. Po rozpoczętej na początku tego roku serii wpisów dotyczących systemów mobilnych, nadszedł czas na zapoznanie się z mocno ostatnio promowanym Qt Quick. Nie będę jednak zbyt wiele pisał o tej technologii, bo przyznam szczerze, że nie wiele się na niej znam. Po przerobieniu jednego prostego kursu, nie będę udawał, że jestem ekspertem w tej dziedzinie :-).

Pierwsze przymiarki do Qt Quick i QMLa rozpocząłem od przeszukania Internetu za gotowymi przykładami. Najwięcej jest ich oczywiście na stronie Nokii i tam polecam zajrzeć. Niestety jest mały bałagan w ich lokalizacji i mimo prób ich gromadzenia na Wiki Qt lub też w Portalu dla Developerów Noki ciągle znajdują się one w kilku miejscach. Udało mi się nad tym zapanować tworząc odpowiednie kategorie w moich Ulubionych. Oczywiście udostępniam je również Wam.

Przykłady dołączone do oficjalnej dokumentacji:
Przykłady opisane na Wiki Qt (link):
Przykłady z portalu dla developerów Noki:

Oficjalnie wspierane (link):
Rozwijane przez społeczność (link) - wybrałem te, które wizualnie zrobiły na mnie największe wrażenie:
Inne przykłady znalezione na stronie Qt:
Kursy i poradniki pokazujące jak coś zrobić:
Repozytoria:
Przykłady i projekty społeczności:
Patrząc na tą listę nie wiem czy udało mi się znaleźć dużo, czy mało przykładów aplikacji zaimplementowanych z użyciem Qt Quick. Dla osób raczkujących w tej technologi, tak jak ja, jest ich jednak w zupełności wystarczająco na start.

    poniedziałek, 25 lipca 2011

    "Generative art" teraz w moim plecaku

    2 komentarze
    Nareszcie przyszła druga zamówione przez mnie książka w Amazon. Czekałem na nią długo - ok. 2 miesiące. Na szczęście w tym czasie spokojnie mogłem przejrzeć "Form+Code".

    Pierwsze moje wrażenie po otwarciu "Generative art" było takie: "to nie tak miało być! spodziewałem się czegoś innego!". Moje lekkie rozczarowanie wynikało po prostu stąd, że po obejrzeniu przykładowego rozdziału, który jest dostępny na stronie autora książki Matta Pearsona (podaje link, aby było szybciej: Rozdział 1) spodziewałem się w pełni ilustrowanej książki, coś w rodzaju katalogu projektów i opisu dobrych praktyk.

    Na szczęście, to było tylko pierwsze i jak się okazało powierzchowne wrażenie. No bo jak budować opinie na temat książki przeglądając jedynie parę stron. Wystarczy poświecić jej trochę więcej czasu, aby dostrzec, że jest ona pełna opisów dobrych praktyk, zawiera naprawdę sporo wartościowych przykładów i pokazuje krok po kroku coraz bardziej zaawansowane techniki generowania  ilustracji komputerowych.

    Więcej nie zdradzam. Zachęcam do przejrzenia :-)

    I jeszcze jedna dobra wiadomość: po zakupie książki ebooka dostajemy gratis :-D.





    wtorek, 12 lipca 2011

    Google Matrix

    0 komentarze
    Wszystko wskazuje na to, że Google wie o mnie wszystko. Nie tylko to z kim koresponduję, to o czym wtedy piszę, to czego szukam w Internecie i komu robię fotki wakacjach.

    Wie również z jakiego systemu korzystam i (o zgrozo) z jakiej przeglądarki nie korzystam - a wg Google powinienem ;-)

    Najlepszym przykładem tego o czym właśnie piszę, może być reklama jaką dzisiaj zaserwował mi Google w swoim czytniku RSSów:



    Czyżby nadchodził Google Matrix?

    poniedziałek, 13 czerwca 2011

    "Form+Code" w mojej biblioteczce

    0 komentarze
    Po kilku tygodniach czekania w końcu doszła do mnie nowa książka. "Form+Code" zamówiłem jakiś czas temu przez Amazon razem z innym tytułem, o którym napiszę jaki mi go prześlą (ma być pod koniec czerwca, bo na razie nie mają go na stanie). Książka, która do mnie dotarła kilka dni temu, tak jak przewidywałem, nie jest za bardzo techniczno - informatyczna. Zawiera ona za to wiele opisów wdrożeń i instalacji światowej czołówki artystów zajmujących się sztuką generowaną (Generative Art) i kreatywnym kodowaniem (Creative Coding). Na szczęści książka zawiera również algorytmiczny opis kilkunastu ciekawych efektów, dzięki czemu można trochę podejrzeć jakich metod i narzędzi używają najlepsi w branży :-)


    Bardzo cennym uzupełnieniem książki jest również obszerna strona internetowa jej poświęcona. Można na niej zobaczyć niektóre strony z książki - jest ona głównie ilustrowana więc jest co oglądać, przejrzeć spis treści, a co najważniejsze pobrać przykładowe programy dołączone do książki.


    Polecam!